czwartek, 23 października 2008

Seks, czyli świńskie zdjęcia penisów żeby wkurzyć cenzorów i wywołać skandal

Mam jakiegoś takiego pecha do gazetki koszernej, że często chcąc nie chcąc, wzrok mój dziwnym zrządzeniem losu padnie na tłuściutki, wielki nagłówek na pierwszej stronie, no i masz ci los, mimowolnie go przeczytam i jeszcze się do tego zbulwersuję. Podejrzewam nawet, że jest to działanie celowe, czy redaktorów koszernej czy też innych tajemnych sił – tego roztrząsać nie mam wcale zamiaru; wpływa to jednak negatywnie na mój stan zdrowia i dlatego traktuję te „przypadki” całkiem serio jak zamach, który, co najgorsze, działając niczym bomba z opóźnionym zapłonem objawi się być może za kilkadziesiąt lat, skracając moją piękną starość.
Tym razem zamachowiec użył jako narzędzia zbrodni dzieci, a więc istotek z natury swej czystych, przynajmniej do momentu kiedy nie pofajdają się w pieluszkę. Otóż ktoś, gdzieś wpadł na pomysł uświadomienia dziatek, skąd się na tym łez padole wzięły i tym razem nie chodzi o tę kłamliwą teorię ewolucji znanego teoretyka, pana Darwina, a o sam proces rozmnażania, czyli tego co się dzieje zanim bocian się schleje, wszystko mu się popieprzy i podrzuci drań zaskoczonym młodym rodzicom, oczywiście nie tym co trzeba, małego, spłakanego brzdąca.
Że komuś się chce, stadu młodych głupolków, jakimi niewątpliwie są nastolatki (o czym wiem z doświadczenia) tłuc do głowy takie rzeczy, szczególnie w dobie internetu i salonów empiku z działem „seks” gdzie na półce w różnych pozycjach i konfiguracjach leżą sobie, a czasem i stoją książeczki zawierające w tytule znaczące słowo „Kamasutra”, odmienione znakomicie przez wszystkie możliwe przypadki, tego nie jestem w stanie zrozumieć, ale cóż, pasje bywają różne.
Nie pojmuję jednak przede wszystkim, po co coś takiego robić pod szkolnym przymusem – no ale żyjemy w kraju 40 mln niewolników i dojnych krów – jak im się coś każe to wykonują. Abraham nie był bardziej gorliwy prowadząc swojego syna na rzeź niż Polacy stosując się do coraz to nowych poleceń tych skretyniałych błaznów w czerwonych krawatach.
Ciekawa przy tym jest siła z jaką każdy wydany rozkaz toruje sobie drogę do niewolniczych serc i umysłów moich drogich ziomków. Każde polecenie, jeśli napotka gdzieś sprzeciw, zaraz znajdzie też całą masę zwolenników, a ci cieniutki pisk resztek sumienia zaguszą wulgarnym tłumaczeniem sobie befehlu wszelkimi możliwymi sposobami, i skorzystają z okazji by skopać, choćby i internetowo, opornych; ot po prostu – brutalnie traktowany niewolnik, próbuje dla wielkiej przyjemności tych samych metod w stosunku do swoich braci, by przez chwilę poczuć jak to jest być, nomen omen, na górze.
Z rzeczy lżejszych, ale nie mniej dziwnych, w związku z zatrzymaniem piłki przez kibica podczas jednego z meczów, na stronie internetowej zainteresowanego klubu pojawił się artykuł piętnujący złodzieja. Ale, ale, proszę zwrócić uwagę na zdjęcie tam zamieszone – przedstawia ono rzekomego sprawcę całego zamieszania, tylko, że facet ma zasłoniętą twarz! Kibice dookoła niego natomiast nie i można ich bez kłopotu zidentyfikować. Co kraj to obyczaj, hehe.
Czuwaj!

2 komentarze:

Maja pisze...

Maciusiu pikny artykulik! no no jakiżeś Ty wrażliwy i dzielny, że serca narodu chcesz budzić z uśpienia! widać, że naczytałeś się za dużo literatury pozytywistycznej. To bardzo szlachetne!
Swoją drogą może przydałyby się takie lekcje i Tobie, skoro w wieku 26 lat twierdzisz, że dzieci przynosi pijany bocian aaaaaa;))) buś;*

Anarch pisze...

Widze ze Wasc w formie. No tutaj dzisiaj rano albo wczoraj wieczorem (nie pamietam kiedy urwal mi sie film) mowili we Wiadomosciach ze rodzice protestuja przeciwko wprowadzeniu lekscji wychowania seksualnego od pierwszej klasy czyli od piatego roku zycia (obecnie dzieci ucza sie o penisach w wieku lat siedmiu). Zastanawiam sie czy jakby ktos podszedl do peciolatka na ulicy i zaczal mu opowiadac o seksie to czy byloby to widziane jako przejaw pedfilii czy spontanicznej potrzeby edukacji dziatków?

Ja w wieku 5 lat nie wiedzialem co to seks a slowo 'ciagniecie' odnosilem do dziewczcych warkoczy. Wolalbym zeby moje dziecko w wieku pieciu, siedmiu, 10 lat tez myslalo w ociagnieciu w takich kategoriach. I niech ja sam zadecyduje kiedy i jak uswiadomic mojego dzieciaczka.