czwartek, 27 sierpnia 2009

Miś Carlos - Nuuuda

No i proszę, czas leci na łeb na szyję, jak z bicza w mordę strzelił, to już siódmy odcinek misia Carlosa (licząc z odcinkiem premierowym dla raczej hmmm dorosłych;).
Tym razem stała się rzecz niesłychana. Oto bowiem postanowiliśmy z Carlosem i znajomymi wybrać się na górską wycieczkę; wszystkie dostrzegalne znaki na niebie i ziemi wskazywały jednak na nadchodzącą niepogodę. Carlos, który zazwyczaj pierwszy wyrywa się na każdą możliwą wyprawę postanowił wraz z wierną ekipą towarzyszy przeczekać burzę w domu, ja tymczasem mimo niesprzyjających prognoz zarzuciłem plecak na ramię i wyruszywszy na dwudniowy spacer napawałem się pięknem gorczańskich hal.
Podczas gdy pokonywałem kolejne wzniesienia Carlosa i spółkę dopadła prawdziwa nuuuda, z którą poradzili (?) sobie w następujący sposób.






2 komentarze:

Maja pisze...

Inteligentny człowiek nigdy się nie nudzi;))wiesz o co cho.

Maciej Małasiński pisze...

hmm no przecież sobie chłopaki poradziły z nudą prawda ;)
A poza tym miś nie człowiek, miś to Carlos :))