Tym razem stała się rzecz niesłychana. Oto bowiem postanowiliśmy z Carlosem i znajomymi wybrać się na górską wycieczkę; wszystkie dostrzegalne znaki na niebie i ziemi wskazywały jednak na nadchodzącą niepogodę. Carlos, który zazwyczaj pierwszy wyrywa się na każdą możliwą wyprawę postanowił wraz z wierną ekipą towarzyszy przeczekać burzę w domu, ja tymczasem mimo niesprzyjających prognoz zarzuciłem plecak na ramię i wyruszywszy na dwudniowy spacer napawałem się pięknem gorczańskich hal.
Podczas gdy pokonywałem kolejne wzniesienia Carlosa i spółkę dopadła prawdziwa nuuuda, z którą poradzili (?) sobie w następujący sposób.





2 komentarze:
Inteligentny człowiek nigdy się nie nudzi;))wiesz o co cho.
hmm no przecież sobie chłopaki poradziły z nudą prawda ;)
A poza tym miś nie człowiek, miś to Carlos :))
Prześlij komentarz